Wczoraj poszłam do biedronki z zamiarem kupienia wody i ewentualnie jakiegoś łakocia i natrafiłam na kilka fajnych kosmetyków.
O płynie do demakijażu AWOKADO wiele dobrego słyszałam, już baaardzo dawno i w końcu mam okazję go wypróbować. Wzięłam na próbę też BAWEŁNĘ. Na każdym oku wypróbowałam po jednym płynie i wydaje się, że awokado minimalnie lepiej zmywa makijaż i nie podoba mi się, to że zostawiają tłusty film na skórze. Takie są moje pierwsze wrażenia. Być może w trakcie dłuższego stosowania, coś się zmieni :)
Elseve już kiedyś używałam. Wiadomo sylikony SLS'y :P Ale moje włosy je uwielbiają i najlepiej po nich wyglądają. Z końcówkami nic mi się nie dzieje, nie elektryzują się. Za to po szamponach naturalnych jest jakaś masakra :(
Najbardziej jestem zadowolona z Timotei. Nie wiem, czy zmienili skład w tych szamponach, czy tylko samą butelkę, bo nie miałam możliwości porównania ich w sklepie.
Moje pierwsze wrażenie: zapach mnie zachwycił. Pachnie jak peeling cukrowy z Bielendy - kokosowy. Ja uwielbiam intensywne, ciężkie zapachy na włosach. Nie utrzymuje się on niestety zbyt długo. Włosy po nim są śliskie i z łatwością można przeczesać je palcami. W składzie szampon nie posiada parabenów i nie byłam w stanie znaleźć w nim sylikonów. Podoba mi się w nowej butelce nie tylko jej wygląd i dozownik, ale też fakt, że butelka jest przyjazna środowisku i może być w pełni recyklingowana :) Więc, moje pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. Mam nadzieję, że w trakcie stosowania nie zmieni się ono :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz